Poręcze do ćwiczeń czyli tzw. paraletki są jednym z niewielu „narzędzi” używanych w kalistenice. Oczywiście można się obyć bez nich, są przecież place zabaw lub place do street workout’u, gdzie znajdziemy metalowe rurki.  Ja jednak chciałem mieć swoje, takie na jakich ćwiczyłem na salce, drewniane. Celu dopiąłem i niedrogim kosztem, własnymi rękami zrobiłem takie właśnie paraletki. Całość inwestycji zamknęła się w 30 zł. Jeśli jednak wolicie zaoszczędzić sobie roboty i kupić to pod TU i TU znajdziecie drewniane paraletki w różnych rozmiarach, natomiast TU metalowe.

Najpierw kupiłem drewniane wałki do łopaty, kupiłem dwa, ale wykorzystałem tylko jeden przecinając go na pół. Jeden taki wałek kosztował mnie 9,99zł. Kawałki drewna wykorzystane jako nóżki znalazłem na działce, więc nie wydałem na nie ani grosza. Przyciąłem je tylko do jednakowej wysokości.

Za obejmy do wałków zapłaciłem po 2,99zł za sztukę, czyli za 4 sztuki wyszło 11,96zł. Śruby kosztowały 1,18zł, a papier ścierny do szlifierki 4,99zł. Praca nie była długotrwała i po wyszlifowaniu krawędzi drewnianych elementów pozostało jedynie skręcić je śrubami. Potrzebne sprzęty albo miałem w garażu albo pożyczyłem od sąsiada. W każdym razie za fajne poręcze, które mnie utrzymują (już sprawdzone wielokrotnie) zapłaciłem 28,12zł. Oczywiście zapłaciłem więcej bo kupiłem dwa wałki, a jeśli ktoś chce kupić to musi też kupić drewno na nóżki. Nie zmienia to jednak faktu, że zrobiłem poręcze dużo taniej niż gdy bym je kupił w sklepie, a do tego dochodzi satysfakcja, że zrobiłem je własnymi rękami 😉 Można też doliczyć cenę za ewentualną farbę (ja swoją też miałem już w garażu) ale nie jest ona niezbędna. W końcu jest to sprzęt praktyczny, a nie estetyczny.

Jak wam się podobają ? Zachęcam do zrobienia własnych i pochwalenia się zdjęciem w komentarzach.



Follow my blog with Bloglovin

2 thoughts on “PORĘCZE DO ĆWICZEŃ WŁASNEJ ROBOTY”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *